Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
'Mam czyściutkie sumienie i bilet pewny do nieba bram..'
21:47:58 26/02/2012

Kiedy jestem szczęśliwa mam wrażenie że los się pomylił.
Staram się łapać każdą chwilę jednocześnie skrupulatnie wypatrując każdej luki i ukrytej kamery.
Kocham.

Zestresowana
[komentarzy 1]
Komentuj


08:18:49 24/02/2012

Już dziś.
Znajdę swoje miejsce w ramionach szczęścia.
Już dziś czas na chwilę zatrzyma się i świat przestanie istnieć.
Już za parę godzin przez moment będę najszczęśliwszą osobą na świecie.
Póki jednak co-mnóstwo zobowiązań z których ciężko się wywiązać.
Happy Birthday Ann.

Zestresowana
[komentarzy 1]
Komentuj


08:28:07 23/02/2012

Gdybym chciała wpaść w alkoholizm nigdy nikt mnie by z tego nie wytargał.
Chyba miałabym do tego warunki. Budzę się i uwielbiam to uczucie 'po'. Takie jakieś poczucie wolności,relaksu i ekscytacji. Taki napływ ciepłych wspomnień. I mogłabym teraz wstać,iść do szkoły,świetnie się bawić po czym upić się znowu.
Mogłabym chodzić po parku, zwierzać przyjaciółkom i świetnie się bawić.
Uwielbiałabym takie życie.
Ale nie chcę pić.
Sprawdzałam tylko jak to ludziom pomaga w problemach.
Depresja jak była tak jest jeszcze większa.
Wychowano mnie na 'pij do woli,baw się ale nigdy nie zapijaj problemów alkoholem'.
Ta lekcja jest we mnie świętością.
Próbuję,ale nie potrafię zrozumieć jak można wybrać alkohol niż miłość.
A następnie w głowie pojawia mi się masa wspomnień..
i ile byłam zdolna poświęcić dla Anny...
I wtedy pojawia się pytanie- jak można wybrać Annę?

Zestresowana
[komentarzy 0]
Komentuj


08:08:05 22/02/2012

Kawa,papieros,wódka.
Wódka,papieros, kawa,wódka z colą.
Zaskakująco dobrze.
Nigdy nie rozumiałam ludzi,którzy w przypadku problemów uciekają w alkohol. Ale skoro oni tak robią,dlaczego nie?
Sprawdziłam. Chuja a nie pomaga.
Ale skoro możemy,stać nas na to i nie mamy nic do stracenia-pijmy.
Pieprzyć dietę,zdrowe odżywianie,atrakcyjny wygląd.
Pieprzyć kontrolę nad życiem.









Zestresowana
[komentarzy 0]
Komentuj


22:07:36 21/02/2012

Somatyzuję.
Trzęsę się i wymiotuję.
Poradzę sobie,poradzę.
Co by się nie stało.

Zestresowana
[komentarzy 0]
Komentuj


22:04:12 21/02/2012



Zestresowana
[komentarzy 0]
Komentuj


10:48:49 20/02/2012

Zaczynam wątpić że schudnę.
Kręci mi się w głowie..
Boli mnie brzuch...
Tyle muszę zrobić,a tak kiepsko się czuję..
Ale mamy słoneczko..
Czemu mnie ono nie cieszy?

Zestresowana
[komentarzy 2]
Komentuj


00:56:12 18/02/2012

Nie mogę spać.
Mam koszmary. Niewiarygodną ilość.
Poza tym przekroczyłam dziś granicę przyzwoitości. Jestem sobą zażenowana.

Zestresowana
[komentarzy 0]
Komentuj


11:03:45 17/02/2012

Tłuuusty czwartek

Postanowiłam wczoraj zjeść tyle pączków,żeby nigdy więcej nie móc na nie spojrzeć. Zjadłam cholernie dużo,ale jeszcze chętnie bym parę zjadła.
Bilans w sumie nie najgorszy. Po cm więcej w pasie i talii, centymetr mniej w biodrach..
Teraz połknęłam magiczne tabletki i szykuję się do aerobiku..
Jasne,ćwiczmy,bawmy się a dom sam się posprząta,obiad sam ugotuje a pies sam wyprowadzi..
Nic nie poradzę,że nic mnie bardziej nie przeraża aktualnie od swojego odbicia w kamerce internetowej.
Nic nie poradzę,że porównując swoje zdjęcia ze zdjęciami z przed roku jestem jak yeti.
Chodzi mi po głowie,żeby wrócić do gry na gitarze..
Może mogłabym odkupić od mojej A?
Zobaczymy co da się zrobić.
Jasne,bawmy się dalej.
Życie poukłada się samo. Dlaczego mam taką niechęć do poważnych rzeczy?

Zestresowana
[komentarzy 1]
Komentuj


12:23:58 16/02/2012

Więc tak.
Schudłam.
Na jeden dzień. bo dziś już się przecukrzyłam.
Bolą mnie jajniki.
Wkurza mnie,że nie ma jak przejść bo wszystko jest tak kurewsko zaśnieżone,że nawet schodów nie widać. Nie potrafię chodzić,żeby nie wyglądać jak amatorka na linie.
A co by było gdybym była matką i miała po tym lodzie i śniegu do kolan jechać z dzieckiem?
Po raz kolejny dziękuję sobie,że nie jestem w ciąży.
Nic mi nie wychodzi i nic mi się nie chce.
Zastanawiam się czy po zbyt dużej ilości też możliwe są zjazdy..?
Szybki wzrost i gwałtowny spadek cukru?
Chyba tak...
Czuję się jakbym grała w czyimś filmie. Jakbym grała cudzą rolę.Nie chcę kłamać kochana, nie lubię kłamać.
I nie umiem trzymać języka za zębami w tak poważnych sprawach.
I cóż za niespodzianka,że znów mam gorączkę.
Wpadłam na pomysł wstąpienia do policji;)
Oczywiście,gdybym podjęła takie wyzwanie, kosztowało by mnie to ogromnie dużo energii,czasu i nerwów, jednak jestem pewna,że pokochałabym tą pracę.
I chyba byłabym inteligentniejsza od większości spotykanych przeze mnie policjantów. Oni naprawdę przechodzą testy IQ?
To chyba dowód na to,że IQ IQ nie równe.
Swoją drogą ja w policji to byłby fenomen. Od maleńkiego się ich boję. Czuję niechęć i dystans,mimo że mam zaprzyjaźnionych policjantów i pewnie udałoby mi się wymigać od niejednego mandatu..
Nie lubię.
Chyba nie miałabym pozytywnej atmosfery w pracy,co?;)

Zestresowana
[komentarzy 1]
Komentuj


10:03:48 15/02/2012

Chciałabym już wiosnę.
Chciałabym już biegać,spacerować, imprezować w plenerze...
Chciałabym zieleni i dodającego życia i nadziei słońca..


Postanowiłam się zmienić.

Zestresowana
[komentarzy 3]
Komentuj


13:05:19 14/02/2012

Walka z lenistwem najtrudniejszą walką w moim życiu.

Zestresowana
[komentarzy 3]
Komentuj


09:52:39 13/02/2012

Chociaż nie wiem jakbym się nie zapierała.. z miłością i przeznaczeniem nie wygram..

Zestresowana
[komentarzy 2]
Komentuj


10:09:45 12/02/2012

Takie decyzje podejmuje się cholernie trudno. Ze ściśniętym żołądkiem i płynącymi łzami. Z melancholijną muzyką i papierosem w ręce.
Co innego pod wpływem chwili,impulsu, wtedy można powiedzieć wiele złych rzeczy, a później żałować lub nie, zwyczajnie stało się...
I robię to nie do końca będąc przekonana słuszności. Serce krzyczy 'zostań'.
Musiałam to przeanalizować. Wiesz, wcześniej próbowałam się sprecyzować na podstawie wystawionej o mnie opinii psychologa. Próbowałam zwalić winę za mój strach na ojca, byłego chłopaka, brata,dziadka..
Ale tu chodzi zwyczajnie o zawodzone zaufanie prawie od samego początku.
Musiałam to przeanalizować. Zastanowić się dlaczego tak uciekam i dlaczego gdzieś wewnątrz czuję,że lepiej mi będzie bez tego.
Chodzi o szacunek. O wiarę. O to,że jeśli to podupada na początku to dalej nie będzie lepiej.
Nie chodzi o to,że boję się rozstania,zranienia i bla bla.
Chodzi o to,że rozumiem złe traktowanie.
Wiem,to moja wina. Doskonale rozumiem,że zbyt dużo zaczęłam wymagać. I doskonale rozumiem,że ludzie się nie zmieniają.
Nie zmieniają się. Nigdy. Proszę,nigdy nie wierz,że ktoś się zmieni po upływie czasu. Nie wierz,że ktoś zmieni się dla Ciebie.To bardzo naiwne myślenie. Zazwyczaj zawodzi.
Jasne,że to boli. Jasne,że walczę z łzami i trzęsącym ciałem.
Jasne jest jednak,że pewnych rzeczy nie można wybaczyć.
Nie po raz kolejny i kolejny...
"znowu musiało tak być..jakbyś bez tego nie był sobą'
A najbardziej wkurza mnie to,że to przewidziałam..Że to przeczułam i miałam tak kurewska racje.. To boli najbardziej. Gdyby okazało się,że się pomyliłam moje zaufanie by wzrosło, poczułabym się pewniej i następnym razem byłabym mniej podejrzliwa.. taką miałam nadzieję.. takie miałam głupie marzenia..
Ale chyba jeszcze bardziej wkurza,że nie rozumie jakie to ważne. Nie rozumie jak poważne konsekwencje to niesie.
Nie powinno mnie to jednak dziwić,prawda? Bawmy się kotku, konsekwencjami będziemy przejmować po fakcie. Ważne żeby mieć w życiu frajdę. Spieprzmy całe życie dla chwilowej wygody.
Czasem myślimy,że spotykamy ideał.
Kochasz kogoś,on Ciebie też.
Jest Wam dobrze i jesteście szczęśliwi..
Tylko do momentu kiedy kończy się zabawa,a zaczyna życie.
Mam tego dość. Mam dość.
I choćbym miała od tego umrzeć nie pozwolę się tak traktować.

Zestresowana
[komentarzy 0]
Komentuj


09:13:02 12/02/2012

Nie mogę. Czy to takie dziwne,że nie potrafię zaakceptować kłamstwa?
Czy to takie dziwne,że nie chcę bawić się w związek z dziecinnym 'czego oczy nie widzą tego sercu nie żal'?
Cóż to za związek w którym trzeba mieć ciągle oczy dookoła głowy. Cóż to za związek bez zaufania.
Mdli mnie od tego.Nie będę ciągle płakać z zasadzie wyimaginowanych problemów.
A najbardziej mnie wkurwia,że nie chodzi tylko o jedną osobę.
Najbardziej mnie wkurwia,że ostatnio wszyscy chyba uważają mnie za ułomną.
A może zawsze uważali tylko nie rozumiałam?
Kłamstwa,kłamstewka..łgarstwa..oszustwa.. mataczenie..
Wszyscy widzą świat jak chcą. Każdy nagina rzeczywistość do własnych potrzeb..
Wszystko da się wytłumaczyć,wyjaśnić,usprawiedliwić..
Nie jestem przekupną suką. Wybacz. Nie żyję już w tej bajce.
I nie wiem dlaczego łzy tak bezmyślnie spływają mi po twarzy..
I nie wiem dlaczego czuję jakbym straciła cząstkę siebie...
Miłość i przyjaźń nie załatwią wszystkich problemów...
Nie można kogoś ranić i myśleć,że 'miłość ci wszystko wybaczy'
Bo ta miłość się wypali...
Bo złość i ból przytłumią całą radość i zniszczą najpiękniejsze nawet uczucia...
Więc.
Moi Drodzy.
Moi Kochani.
Róbcie co chcecie. Idę swoją drogą.
Wyalienowaną.
Nie zapłaczę już więcej.


Zestresowana
[komentarzy 0]
Komentuj


09:27:28 11/02/2012

Uciszyć złość.
Chciałabym wiedzieć skąd we mnie ta poranna agresja..
Opornie idą mi wyciszające ćwiczenia oddechowe...
Jakby coś mnie strasznie wkurzyło,a jednak nic się nie stało..
Jak przed pms'em tylko,że już po wszystkim..
I to zmęczenie połączone z chęcią kopania i bicia..
Cóż za skomplikowana moja natura.
I znów przytyłam.
Jak?
Nie jem już prawie nic, mój organizm nie chce przyjmować pożywienia..
Kęs za dużo i potrafię zwrócić wszystko.
Nie odpowiada mi to.
Nie schudnę w ten sposób, wyniszczę się..
Ale żeby znów przytyć? Od wody,pewnie od wody..
Ręce mi się trzęsą jak potłuczone..
Brzuch mnie boli..
Coś we mnie mnie drażni...
Coś we mnie działa nie tak jak powinno..
I naprawdę, z całych sił nie mam dziś ochoty iść i pić..
Nie mam ochoty na wymuszoną radość, na wymienianie uprzejmości i bycie wspaniałą przyjaciółką,która chociaż nie ma nic do powiedzenia musi wciąż paplać..
I nie daj boże, nie mam ochoty opowiadać co się dzieje, skoro tego nie wiem.
Mogłabym leżeć..Nieprzerwanie leżeć... i pić wodę..
może być nawet z kranu..

Zestresowana
[komentarzy 1]
Komentuj


22:36:05 9/02/2012

I chuj.

Zestresowana
[komentarzy 2]
Komentuj


07:22:06 9/02/2012

Chyba nie zachowuję się zbyt rozsądnie.
Ale to jest właśnie piękne w miłości.


Przyjaciele. Przyjaźń. Świadomość,że zawsze masz gdzie pójść, do kogo się zwrócić o pomoc i komu wyżalić. Świadomość,że nieważne jak głupie rzeczy robisz ktoś i tak będzie Cię wspierał.
Przyjaźń która nie unosi się dumą. Nie zazdrości.
Osoby dla których stanęłabym w ogniu. Osoby dla których obrony zawojowałabym cały świat.

Dziękuję.

Zestresowana
[komentarzy 2]
Komentuj


14:00:32 8/02/2012

Nie jestem w ciąży. Poczułam okropną ulgę ale i lekki smutek. Jakby w moim życiu czegoś ubyło. Mogłam się spodziewać,że ataki paniki podobne do wczorajszego to najlepszy dowód na nieciążę.
Boli mnie brzuch,ćpam thermala. 2 tabletki naraz zmniejszyły ból brzucha i wprowadziły zawroty głowy.


Nie sądziłam,że ktoś w moim życiu będzie tyle znaczył...
Naprawdę nie wierzyłam,że nie będę mogła przestać o kimś myśleć...
Ale to jest tak niesamowicie wszechogarniające..
Więc proszę,nie mów mi,że wszystko przede mną,żebym przestała patrzeć tak kolorowo i żebym nie była taka ufna, bo ja chcę Mu ufać i Chcę Go kochać.
Z całych sił.
Na zawsze.
Może do tej pory nie byłam zbyt rozsądna w wybieraniu miłości,ale czasem spotykamy kogoś kto zwyczajnie jest naszą drugą połówką.
I nikt nie zniszczy tej świadomości.

Zestresowana
[komentarzy 0]
Komentuj


09:27:45 7/02/2012

Ja rozumiem,że ma się wahania wagi.
Ale że za każdym razem jak spada mi waga to rosnę w cm i odwrotnie?
Przecież to się nie trzyma kupy!

Oczy mnie bolą.

Zrobiłam sobie dzbanek zielonej herbaty. Nie pomoże przy moim pragnieniu..

Może zrobię dziś małe przemeblowanie?

Nienawidzę zimy. Nie potrafię się zmusić do wychodzenia w taką pogodę. Żałuję,że nie chodzę już do szkoły i nic mnie do tego nie zmusza.

Żałuję,że wczoraj byłam w podstawówce i rozbierałam toaletę szkolną na części, a dziś za własne pieniądze urządzam pokój.
Cóż za diametralna różnica.
Żałuję,że chwilę temu wyznacznikiem mojego życia były koleżanki i nauczyciele, a teraz mam ich w głębokim poważaniu.

Żałuje,że życie ucieka mi przez palce, a ja nie potrafię za nim nadążyć. Chciałabym,żeby każdy dzień był świadectwem mojego życia. Żeby było jak najwięcej rzeczy które będę mogła opowiadać wnukom gdy będę już stara,schorowana i poza wspomnieniami nic mi nie zostanie.

Zestresowana
[komentarzy 1]
Komentuj


22:41:18 6/02/2012

Tak tak.
Jestem kłębkiem nerwów. Przeklinam i płaczę z byle powodu.
Podobno jeśli jestem w ciąży to będę tak całe 9 miesięcy.
Jak super.
Oczywiście nie jestem.
Ale chyba zrezygnuję z dzieci na razie ..

Zadaję ciągłe pytania,których nie powinnam. Za duży chaos mam w głowie i za ciężko mi jest się kontrolować. Chyba wygaduję całą masę głupstw. Chyba jestem zbyt zmęczona by funkcjonować. Nie ćwiczyłam dziś zbytnio. Muszę to zrobić.
Chociaż Weidera.
Niech ktoś mnie przytuli, poda kakao i pączka i pokaże piękno tego świata.
Bo póki co jakoś nie dostrzegam.
Nic mnie nie cieszy,nic mnie nie bawi, nic mi się nie chce.
Leżałabym i jadła pączki w myślach. Ogroomne pączki z lukrem nadziewane marmoladą. Popijałabym oooogroooomnym kubkiem kakao.
I tak całymi dniami.

Zestresowana
[komentarzy 2]
Komentuj


14:05:55 6/02/2012

Jedzenie mnie uspokaja. Fantastycznie. Jedz na diecie.
Zeżarłam z pół kilo kiwi i poczułam się lepiej.
Najbardziej w świecie nienawidzę odchudzać się i tyć. Jak to w ogóle możliwe?
Poza tym jestem niemożliwie zakochana.
Oszalała z miłości...
I tęsknie.. I kocham.. I to daje mi szczęście..
To nie jest ani płytkie ani krótkotrwałe.. I to mnie przeraża..
Jakby całkowicie nie z mojej bajki..
Widocznie moja bajka się zmieniła.
Potrzebuję go przy sobie.
Inaczej nie umiem żyć..

Zestresowana
[komentarzy 3]
Komentuj


08:38:21 6/02/2012

Nienawidzę tych dni.
Jestem tak przeraźliwie zmęczona a woda odkłada mi się w organizmie.
Jeszcze chwilkę.
Z powrotem przybrałam w centymetrach to co straciłam.
Prawie.
Wytrzymać to,wytrzymać..
Najchętniej bym to przespała..

Zestresowana
[komentarzy 0]
Komentuj


18:05:05 5/02/2012

Kocham go tak,że umrę z tęsknoty.

Zestresowana
[komentarzy 1]
Komentuj


09:04:54 5/02/2012

Od czwartku straciłam:
5cm w talii
3cm w pasie:
3cm w biodrach

Czuję się z siebie dumna,chociaż dalej jestem grubiutka.
Zastanawiam się czy da się przestawić tak moje łóżko żeby zrobić aerobik.
Do tej pory robiłam u mamy w pokoju,ale skoro jest w domu to chyba nie wypada.
Nic się nie dzieje w moim życiu oprócz tego,że jestem nieprzytomnie zakochana i wariuje z tego powodu.
Ktoś mnie czasem powinien polać wodą;)

Zestresowana
[komentarzy 1]
Komentuj


14:07:47 4/02/2012

Wracając do śmierci, to ta sprawa wygląda u mnie tak: z jednej strony, jak mówiłem, poniechałem obłędnych, obłędowskich spekulacji o tym: jak zginę? gdzie? kiedy? z czyjej ręki? z czyjej poręki? jaki połknie mnie wir? jaka planeta zmiażdży mi płowy łeb? jaka kometa? jaki i czym podkuty but? i tak dalej i tak dalej. Więc to z jednej strony. Z drugiej strony jednak dobrze wiem, doskonale wręcz się orientuję, że śmierć ani na moment mnie nie opuszcza, na głowie wiecznie mi siedzi, na czole mam ją wypisaną, przy nodze mojej zawsze wiernie jest. Więc to z drugiej strony. A z trzeciej strony to z płynięciem czasu, z biegiem lat coraz bardziej nie wierzę we własną śmierć, zupełnie nie widzę siebie jako umarłego. Trochę inaczej mówiąc: zupełnie nie widzę tego świata beze mnie.

— Edward Stachura

Zestresowana
[komentarzy 0]
Komentuj


20:30:55 3/02/2012

Wiesz jaki jest ze mną problem?
Nauczyłam się,że gdzie jestem ja tam jest ludzkie cierpienie.
Nauczyłam się być też odpowiedzialna za szczęście innych, walcząca z wszystkich sił o ich lepszy byt..
Bez względu na moje uczucia.
I czasem przytłacza mnie to tak bardzo,że chciałabym umrzeć.
Np dziś. Wystarczy 70 tabletek. Nieco ponad połowa paczki.
70tabletek by uśmiechnąć się i w spazmach i dreszczach umrzeć.
Serce by mi się zatrzymało tak,że nikt o tym nie miałby pojęcia.
Przestałabym się martwić. W końcu jestem osobą bez perspektyw,bez szans na godne życie,leniwą i ciągle tylko zamartwiającą się. Nadwrażliwą,płaczliwą i humorzastą.
Mogłabym to ukrócić.
Ale nie mogę.
Ze względu na ból innych osób. Nawet w ostateczności nie potrafię myśleć o sobie.
Założę się,że zginę ratując komuś życie.
Pewnie w najmniej spodziewanym momencie.

A moze jednak sprobuje?

Zestresowana
[komentarzy 1]
Komentuj


19:38:13 3/02/2012

Przysięgam. Nigdy już z nikim się nie zwiążę. nigdy nie dam nikomu nadziei,nikomu nie zaufam i nie oddam serca.
Pewnie skończę jako rozgoryczona,samotna bezdomna, pełna żalu i nienawiści do siebie i świata,ale będę czuła że nikt nie marnuje przeze mnie życia.
Być może poddam się i umrę,ale ze świadomością,że nikt przeze mnie nie płacze.
Za bardzo się boję,że kogoś sobą przytłoczę.
I chociażbym miała płakać każdej nocy będę czuć że postąpiłam rozsądnie.


A tyle razy prosiłam.."Nie pozwól mi uciec..'

Zestresowana
[komentarzy 0]
Komentuj


18:15:26 3/02/2012

Zniszczyłam swoje życie.
Zakończyłam je.
Kiedyś to docenisz.

Zestresowana
[komentarzy 0]
Komentuj


16:07:10 3/02/2012

Nienawidzę tego. Nienawidzę gdy zaczynam rozumieć zbyt wiele.
Zgińcie.

Zestresowana
[komentarzy 0]
Komentuj


12:01:05 3/02/2012

Ktoś kto stworzył Thermal Pro jest moim geniuszem.
Przyzwyczajona do destrukcyjnego działania tego typu tabletek myślałam,że kupiłam jakąś podróbkę.
Po pół godzinie poczułam bardzo krótkie i delikatne mrowienie na głowie. Hym..skąd to znam? Jak na tussi.
Bez problemu poskakałam na skakance,pokręciłam hula hoop,następnie zrobiłam weidera i aerobik.
Na zakwasach.
I wciąż mam mnóstwo energii.
Te tabletki nie ogłupiają,nie wpływają negatywnie na myślenie,nie zaburzają koncentracji,nie sprawiają że trzęsą się ręce.. Dają wrażenie otwartego umysłu i wyspania całkowitego..
I wprawdzie pobudzenie już mija (tzn że działa bardzo krótko) to efekt termogeniczny wciąż jest.
To mój pierwszy dzień z tymi tabletkami,ale póki co jestem bardzo zadowolona.

Zestresowana
[komentarzy 0]
Komentuj


06:53:04 3/02/2012

Straciłam po 1cm z talii,pasa i bioder. Brawo dla mnie.
Chociaż przy moich aktualnych wymiarach to niezauważalny drobiazg;)
Wciąż męczą mnie przedwczorajsze zakwasy. Co ciekawe wcale nie w tych miejscach w których czułam przepalanie mięśni.
Trzeba to w końcu dziś porządnie rozćwiczyć ;)
Przyszły mi tabletki Thermal Pro. Zobaczymy czy znów wyrzuciłam pieniądze w błoto;)
Muszę wrócić do pracy. Dziś mam w planie poprawienie CV, w najbliższym czasie zacznę je roznosić.
Naprawdę fajnie się leniuchowało:)

Zestresowana
[komentarzy 1]
Komentuj


10:09:22 2/02/2012

Jestem genialna! Cięzko jest być na diecie w PMS'ie.
Potrzeba cukru,pożadnego jedzenia,słodkiego!
No więc wykombinowałam cudownie.
Zamiast wypić błonnik użyłam go do placków.
2 jajka, otręby,błonnik fitelli i białko truskawkowe. Proporcje do zagęszczenia :) Pewnie można dodać do tego jogurt naturalny i owoce suszone:)
Idealny deser!
Rozgrzałam patelenie, baaardzo delikatnie posmarowałam margaryną i usmażyłam:D Takie pseudo racuchy!
Sposób żeby przetrwać ten trudny okres;)

Zestresowana
[komentarzy 0]
Komentuj


07:04:18 2/02/2012

Jest mi bardzo smutno z powodu śmierci jednej z moich ulubionych poetek W.Szymborskiej;(

Zestresowana
[komentarzy 0]
Komentuj


06:54:41 2/02/2012

Zimno jak diabli. Nawet w domu.
Może to z niewyspania?
Myślałam,że po wczoraj chociaż odrobinkę schudnę,a przytyłam.
Woda mi się odkłada w organizmie. Trzeba to przeczekać..

Za dużo we mnie tej złości ostatnio.. Wkurza mnie pani na ulicy i wkurzają mnie przyjaciele i pies i radio...
Rozstrojony system nerwowy. Przepraszam.

Zestresowana
[komentarzy 1]
Komentuj


13:15:30 1/02/2012

Im wcześniej wstaję tym więcej mam czasu również ze względu na to,że szybciej wtedy się ogarniam i lepiej funkcjonuję.
I chociaż powieki mam takie ciężkie, a mięśnie wyczerpane 1,5h aerobikiem to wciąż mam w sobie dużo energii i chęci do działania.
Zawsze mnie uczyli 'trzymaj się rodziny,bo znajomi przychodzą i odchodzą,rodzina zostanie'
Ale jednocześnie ci sami ludzie mówili mi ' żyj tak abyś była szczęśliwa,idź za głosem serca'
Chciałabym umieć się rozdzielić.
Być w dwóch miejscach naraz.

Zestresowana
[komentarzy 0]
Komentuj




Strona Główna

Księga Goœci
zobacz / wpisz się

Przeszłoœć
2012
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Kwiecień


Dodaj do Ulubionych









17695 * * * *
layout by Inez for Linkup